Zioła lecznicze

Intensywny rozwój chemii i w jej następstwie szybki wzrost produkcji leków syntetycznych usunął w cień naturalne środki lecznicze, jakimi są m.in. zioła. Chemioterapia stała się dobrodziejstwem współczesnego człowieka, przynosząc ulgę w cierpieniach, a dzięki zastosowaniu takich leków, jak np. antybiotyki, wiele chorób przestało być groźnymi dla życia.

A jednak w epoce chemioterapii — obok dobrodziejstw — pojawiło się nowe zagrożenie zdrowia ludzkiego. Wzrasta liczba ciężkich chorób polekowych oraz powikłań, spowodowanych ubocznymi skutkami nadużywania leków chemicz­nych. Wszystko to powoduje coraz większy spadek zaufania do tych leków i coraz częstszy powrót do naturalnych środków leczniczych, które nie powodują gwał­townych zaburzeń w metabolizmie człowieka.

W ostatnich latach wyraźna stała się tendencja do poszukiwania i stosowania leków ziołowych także i z arsenału zapomnianej medycyny ludowej, gdyż współ­cześnie tylko niewielka liczba ziół jest wykorzystywana w lecznictwie oficjalnym. W wielu krajach, jak np. w Japonii, Stanach Zjednoczonych czy w NRF, trwają intensywne badania fitochemiczne i farmakologiczne nad zbadaniem roślin leczni­czych. które niegdyś używane — zostały wyparte przez chemizację lecznictwa.

Analizy fitochemiczne już w XIX wieku przyczyniły się do naukowego potwier­dzenia słuszności wiedzy ludowej lub też wyeliminowały te gatunki roślin, których odkryty skład chemiczny nie potwierdzał ówczesnych wymogów nauki. Dziś może się on okazać prawidłowy dla leczenia chorób cywilizacyjnych.

Badania nad składem chemicznym i właściwościami leczniczymi ziół umożli­wiają również przeprowadzenie podziału na zioła aktywne leczniczo i takie, których wartości terapeutyczne są wprawdzie znikome, ale mają znaczenie w dietetyce jako rośliny przyprawowe.

W ostatnim okresie odkryto też nowe dla fitoterapii rośliny, a niektóre substancje czynne robią zawrotną wprost karierę w medycynie oficjalnej.

Rośliny lecznicze stają się więc znów ośrodkiem zainteresowania badaczy i lekarzy. Zwiększa się w związku z tym możliwość rozwoju fitoterapii. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że nie wszystkie choroby można leczyć ziołami, a przede wszystkim, że nie należy popadać ‘z jednej skrajności (bezkrytyczny entuzjazm dla leków syntetycznych) w drugą (odrzucenie leków syntetycznych na rzecz ziół). Leczenie ziołami powinno mieć w zasadzie charakter wspomagający kurację zasadniczą, która powinna być bezwzględnie prowadzona przez lekarza. Powszechna opinia, jakoby zioła były nieszkodliwe, jest opinią niesłuszną. Niektó­re środki ziołowe działają bardzo silnie, niektóre są wręcz toksyczne, a większość — na skutek niewłaściwego używania — przynieść może więcej szkody niż po­żytku.